Karol Modzelewski Buntownik

1 opinia

Format:

mobi, pdf, epub

WYBIERZ RODZAJ DOSTĘPU

19,90  29,90

Format: mobi, pdf, epub

19,9029,90

cena zawiera podatek VAT

Czy można wyobrazić sobie polską politykę bez niego? W roku 1956 był na warszawskim Żeraniu obok Lechosława Goździka, w roku 1964 wraz z Jackiem Kuroniem napisał list do partii, za który został skazany na trzy i pół roku więzienia. W roku 1968 rzucił hasło „Niepodległość bez cenzury!”, które skandowali demonstrujący studenci. W roku 1980 był pomysłodawcą nazwy związku „Solidarność”, a potem jego rzecznikiem. Internowany.
Gorszyło go podsycanie antykomunizmu. Był czas taki, że walcząc z komunizmem, zbierało się guzy. A teraz, nie zbierając guzów – szuka się walki z komunizmem. To jest odwaga hieny cmentarnej.
A w ostatnich latach ostrzegał przed demontażem państwa demokratycznego. Celem PiS jest władza, której nie odda – to tytuł jego ostatniego wywiadu dla „Przeglądu”.


Liczba stron452
WydawcaFundacja Oratio Recta
ISBN-13978-83-64407-67-3
Język publikacjipolski
Informacja o sprzedawcyePWN sp. z o.o.

INNE EBOOKI AUTORA

EBOOKI WYDAWCY

Ciekawe propozycje

Spis treści

  

Wstęp

I. KAROL MODZELEWSKI: POLITYKNIE CAŁKIEM NIEDZIELNY

Jeździec historii
Kierowca zaczarowanej ciężarówki. Rozmowa z Ewą Modzelewską-Kossowską, córką Karola Modzelewskiego
Lubił powtarzać, że jest niedzielnym politykiem. Rozmowa z Małgorzatą Goetz, żoną Karola Modzelewskiego
To był urodzony przywódca polityczny. Rozmowa z prof. Andrzejem Friszkem
Na wesoło i na poważnie

II. KAROL MODZELEWSKIW „PRZEGLĄDZIE”

Grozi nam bunt wykluczonych (24 lipca 2000)
Nie dajmy się oszukać (22 stycznia 2001)
Po nas Lepper? (15 października 2001)
Scenariusze dla Polski (16 grudnia 2002)
Strachliwy rząd, twarde czasy (4 stycznia 2004)
Rewolucje Kuronia (29 sierpnia 2004)
Politycy nie są dobrymi szeryfami (26 grudnia 2004)
Buntownicy w polityce (3 lipca 2005)
Wasale i lokaje polityki (31 grudnia 2005)
Rzeczpospolita frazesu (31 grudnia 2006)
Kombinacje Jarosława K. (30 grudnia 2007)
Polityka dworska i polityka prawdziwa (4 stycznia 2009)
Jestem z tej Polski, która ginie (3 stycznia 2010)
Co goi polskie rany, co je rozdrapuje… (2 stycznia 2011)
Urok Tuska, gasnący SLD i Palikot (8 stycznia 2012)
Szczęść Boże rewolucjonistom! (16 grudnia 2013)
Wykonaliśmy komendę „równaj w prawo” (29 grudnia 2014)
Nikt nie wygra z oporem społecznym (11 stycznia 2016)
Koniec demokracji jest zamierzony (8 stycznia 2017)
Trzeba przebić ten mur, który dzieli kraj na dwie części (27 grudnia 2017)

III. KAROL MODZELEWSKI W SENACIE

Nie bardzo wiem, jak bym miał spoglądać w oczy kolegom… (26 września 1989)
Teraz wyjaśnię, czemu odmawiam poparcia naszemu rządowi (3 listopada 1989)
Bunty w więzieniach – wszyscy ci więźniowie wcześniej czy później na wolność wyjdą… (24 listopada 1989)
Plan Balcerowicza: Mój głos sprzeciwu jest gestem demonstracyjnym (29 grudnia 1989)
Paraliż struktur policyjnych to nie jest sprawa sabotażu (27 kwietnia 1990)
O szacunku dla historii, kombatantach i odwadze hieny cmentarnej (14 grudnia 1990)
Pies porzucony jest zawsze psem potraktowanym okrutnie (28 grudnia 1990)
To oznacza degradację materialną kraju (11 stycznia 1991)
Nie zabierzemy robotnikom prawa do strajku (18 kwietnia 1991)
Czym jest klerykalizm? (23 maja 1991)
Parlament czy prezydent? (20 czerwca 1991)
O tajnych współpracownikach SB (19 lipca 1991)
Samorząd pracowniczy, prywatyzacja… (1 sierpnia 1991)
Prognozy rządu rozminęły się z rzeczywistością (30 sierpnia 1991)
Co można oddać Kościołowi? (17 października 1991)

IV. LISTY

Jacek Kuroń, Karol Modzelewski, List otwarty do partii
Karol Modzelewski, List otwarty do Edwarda Gierka

RozwińZwiń
W celu zapewnienia wysokiej jakości świadczonych przez nas usług, nasz portal internetowy wykorzystuje informacje przechowywane w przeglądarce internetowej w formie tzw. „cookies”. Poruszając się po naszej stronie internetowej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas „cookies”. Informacje o przechowywaniu „cookies”, warunkach ich przechowywania i uzyskiwania dostępu do nich znajdują się w Regulaminie.

Nie pokazuj więcej tego powiadomienia