Prozy utajone

1 opinia

Wydawca:

PIW

Format:

epub, mobi

WYBIERZ RODZAJ DOSTĘPU

22,05  29,40

Format: epub, mobi

22,0529,40

cena zawiera podatek VAT

Prozy utajone to Kafka trochę inny od tego, z którym polski czytelnik zżył się przez lata i którego nauczył się czytać. Przygotowany przez Łukasza Musiała (i w jego przekładzie) zbiór stanowi kontynuację Opowieści i przypowieści (PIW 2016), prezentując mniej znane i nieznane polskiemu czytelnikowi opowiadania Kafki. Najobszerniejsza część tomu obejmuje ukazane w nowym kontekście prozatorskie fragmenty Dzienników, krótkie prozy i zapiski z tzw. Konwolutu 1920, opublikowanego tu w całości (w nim m.in. dwanaście opowiadań i miniatur znanych z wcześniejszych przekładów).


Ale nie na tym zasadza się nowatorstwo Próz utajonych. Przekładając Kafkę in extenso z edycji krytycznych jego pism, wraz z fragmentami niedokończonymi, brulionami i notatkami – pośród których czytelnik rozpozna znane już polszczyźnie opowiadania (niegdyś wyodrębnione przez strażnika spuścizny Kafki, Maxa Broda) - nie unikając wprawek, rodników, powtórzeń i fragmentów „słabszych”, tłumacz odsłania specyfikę twórczości autora Procesu. Okazuje się nią życiopisanie. Kafka – w interpretacji Musiała – to nie tyle zawodowy autor powieści i opowiadań, ile artysta, który nie uznaje podziałów gatunkowych, ulega kapryśnemu natchnieniu, a to, co pisze, pisze całym sobą.


Liczba stron237
WydawcaPIW
TłumaczenieŁukasz Musiał
ISBN-13978-83-66272-41-5
Język publikacjipolski
Informacja o sprzedawcyePWN sp. z o.o.

INNE EBOOKI AUTORA

EBOOKI WYDAWCY

Ciekawe propozycje

Spis treści

  

 

  

Opowieści i przypowieści (ciąg dalszy)

  

Suknie

  

Wśród moich kolegów szkolnych

  

Aeroplany w Brescii

  

[Pierwszy rozdział książki Richard i Samuel autorstwa Maxa Broda i Franza Kafki]

  

Pierwsza długa podróż pociągiem (Praga–Zurych)

  

[Młody, ambitny student]

  

[W naszym domu]

  

Utrapieniec

  

[Wczoraj byłem po raz pierwszy]

  

[Pewnego razu była sobie wspólnota łajdaków]

  

[Kto raz z pozoru był martwy]

  

[Było to bardzo niepewne]

  

Zwierzę synagogowe

  

[Wpadłem w gęstwinę ciernistych krzewów]

  

[To przedstawienie piękne]

  

Sceny z obrony podwórza

  

Utajone w Dziennikach

  

z Dzienników 1909-1912

  

Zeszyt pierwszy

  

[We śnie prosiłem]

  

[Rozmyślając nad tym]

  

[„Długo tu jeszcze zostaniesz?”]

  

Zeszyt drugi

  

[Kiedy już się zrobiło nieznośnie]

  

[Lecz zapomnienie nie jest]

  

Miejski świat

  

[Stało się już zwyczajem]

  

z Dzienników 1912-1914

  

Zeszyt piąty

  

 

  

[Otworzyłem drzwi]

  

[Uwiódł pewną dziewczynę]

  

Zeszyt szósty

  

[Wynalazek diabła]

  

[Gustav Blenkelt]

  

Zeszyt siódmy

  

[W pewien dżdżysty dzień jesienny Ernst Liman]

  

[Przez szklane drzwi Anna]

  

[Stangret Józef]

  

[Biały koń]

  

[Gospodyni rzuciła spódnice]

  

[Pewnego razu przyprowadził ze sobą dziewczynę]

  

[Długo z Pickiem]

  

[Przychodzi znajomy]

  

[Zamknąłem sklep]

  

[Było już po północy]

  

[Urzędnik magistratu Bruder]

  

[Kilku urzędników]

  

[Od wczesnego poranka]

  

[Przez pewien okres mojego życia]

  

Zeszyt ósmy

  

[Pewnego żonatego mężczyznę trafiono]

  

[„Diabły, ratujcie mnie”]

  

[„Kimże jestem?”]

  

[Wilhelm Menz]

  

[Stary kupiec]

  

[Krąg mężczyzn]

  

[W zimowy wieczór]

  

[Było już grubo po północy]

  

[Wykopaliśmy jamę]

  

[W drzwiach ukazała się szpara]

  

z Dzienników 1914-1923

  

Zeszyt dziewiąty

  

[Wychodzę z domu]

  

[Student Kosel]

  

[Pewnego razu latem]

  

[Pewnego wieczora wróciłem]

  

[Było około północy]

  

[Józef K.]

  

[Byłem zupełnie bezradny]

  

[Szukałem porady]

  

[Banz]

  

[Dosiadłem konia]

  

Zeszyt dziesiąty

  

[Pewnego kupca bardzo prześladowało nieszczęście]

  

[Umówiłem się z dwoma przyjaciółmi]

  

[Okoliczności towarzyszące]

  

Zeszyt jedenasty

  

[Zatrzaśnięty w czworoboku]

  

[Człowiek bezużyteczny]

  

[Siedzieć w pociągu]

  

[Ten, którego się szuka]

  

[Raz jeszcze pełną piersią]

  

[Od lat siedzę na wielkim skrzyżowaniu]

  

[Podróżny czuł się zbyt zmęczony]

  

Zeszyt dwunasty

  

[Z tylnej części głowy]

  

[Nie chodzi o sprzeciw]

  

[W żadnych okolicznościach]

  

[Znalazł punkt archimedesowy]

  

[Wszystko, co czyni]

  

[Na więzienie by przystał]

  

[Ma poczucie]

  

[Nie jest ani śmiały, ani lekkomyślny]

  

[Żyje w rozproszeniu]

  

[Wszystko, nawet to, co najzwyklejsze]

  

[Na tej ziemi czuje się więźniem]

  

[Niektórzy przeczą]

  

[Ma dwóch przeciwników]

  

[Ma wielu sędziów]

  

[Samodręczące, ociężałe]

  

[Widzi w sposób dwojaki]

  

[Przywołuje w pamięci obraz]

  

[Idzie o rzecz następującą]

  

[Nie żyje przez wzgląd na swoje życie osobiste]

  

[Grzech pierworodny]

  

[Przed wystawą Casinellego]

  

[Nie chce pociechy]

  

[Broni się przeciwko utrwalonym sądom]

  

[„Czynisz z konieczności cnotę”]

  

[Moja cela więzienna]

  

[Wszystko mu wolno]

  

[Ograniczoność świadomości]

  

[Różnica między „tak i nie”]

  

[Przyczyna, dla której potomni]

  

[Moc zaprzeczania]

  

[Nie umiera]

  

[„W podnoszeniu się przeszkodą jest mu”]

  

[Prąd, pod który się płynie]

  

[Chce mu się pić]

  

[Dwoje dzieci]

  

[Przerażenie wyrwało mnie z głębokiego snu]

  

Konwolut 1920

  

[Było to pierwsze pchnięcie szpadlem]

  

[Było to zgromadzenie polityczne]

  

[Jeśli chcę dziś dokonać rozrachunku]

  

[Znam go już od wczesnej młodości]

  

[Niektórzy powiadają]

  

[Zatrzasnął się w drugim pokoju]

  

[Byłem w odwiedzinach u zmarłych]

  

[Wszedłem do domu]

  

[Mieliśmy mały spór]

  

[Jest bardzo krzepki]

  

[Kto to taki?]

  

[Zawsze obchodzisz te drzwi]

  

[Bawiliśmy się w zatrzymankę]

  

[Kocham ją]

  

[Kochałem pewną dziewczynę]

  

[Dwóch mężczyzn siedziało]

  

[Były to niezwykle niskie drzwiczki]

  

[przybyli]

  

[Stałem blisko drzwi]

  

[Oto ten rejon]

  

[Dzikich, o których opowiada się]

  

[„A więc?”, powiedział ów pan]

  

[Stałem na balkonie]

  

[Prawdę mówiąc]

  

[Deszczowy dzień]

  

[Wiosłowałem po jeziorze]

  

[Byłem tak młody]

  

[Główna słabość człowieka]

  

[Ludzie zawsze nieufni]

  

[Czy możesz znać]

  

[Miałem piętnaście lat]

  

[Nie trzeba, żebyś wychodził z domu]

  

[„Wielki pływak!”]

  

[Przed wejściem do domu]

  

[Precz stąd]

  

[Miasto przypomina słońce]

  

[W tym mieście]

  

[Zatopiony w nocy]

  

[Nasze miasteczko]

  

[Do sławnego trenera Bursona]

  

[Pewien człowiek siedział]

  

[Pewien człowiek wtargnął]

  

W kwestii praw

  

[Pobory rekruta]

  

[W jednym z naszych starych pism]

  

[Stare opowieści]

  

[Pewien człowiek powątpiewał]

  

[Przed oblicze sędziego]

  

[Wątpisz w boskie pochodzenie cesarza?]

  

[Wstyd powiedzieć]

  

[Zwrot]

  

[Jesienny wieczór]

  

[Po schodach prowadzących do kościoła]

  

[Młoda, wyglądająca na Cygankę kobieta]

  

[Na stole leży] [Naostrzyłem kosę]

  

[Ciąłem przez czarną wodę]

  

[„To wszystko jest przecież na próżno”]

  

[Pośrodku lasów bagiennych]

  

[Górną szczęką przygryzał dolną wargę]

  

[Stałem przed inżynierem górniczym]

  

[Walczę]

  

[Są to obcy ludzie]

  

[Na nasypie drogi]

  

[Wszedłem bocznym wejściem]

  

[Oto las oddycha]

  

[„Bądź szczery!”]

  

[Koń potknął się]

  

[To miasto pośród innych]

  

[Burmistrz podpisał]

  

[Młody człowiek nazwiskiem Luisenmoor]

  

[Podczas nowiu udałem się]

  

[W cyrku będzie dzisiaj]

  

[Posejdon siedział przy swoim biurku]

  

[Przyszło do mnie kilku ludzi]

  

[Pewien chłop złapał mnie]

  

[Siedziałem w loży]

  

[Delikatne zadanie]

  

[Na zewnętrznych schodach świątyni]

  

[Jest nas pięciu]

  

[Podobnie jak czasem można]

  

[Wiosłując, wpłynąłem łódką]

  

[Przede mną sunęły łodzie]

  

[Biegliśmy po gładkiej ziemi]

  

[Początkowo przy budowie wieży Babel]

  

[Zaczyna się tym]

  

[Pod każdym zamiarem]

  

[To jest upoważnienie]

  

[Sił człowieka nie pomyślano]

  

[Czasami wydaje mi się tak]

  

[Istnieje tylko cel]

  

[Byłoby do pomyślenia]

  

[Nigdy nie znajdowałem się]

  

[Schowane resztki]

  

[Jakaś rzecz z roztrzaskanego okrętu]

  

[Ciąg dalszy fragmentu Początkowo przy budowie wieży Babel]

  

[Czyż nie jestem sternikiem?]

  

Konsolidacja

  

[Jestem służącym]

  

[Był to sęp]

  

[Ciągle się gubię]

  

[Był to zwyczajny dzień]

  

[Przyszedłeś za późno]

  

[Mówisz, że mam zejść jeszcze niżej]

  

[Byłem bezbronny wobec tej postaci]

  

[Jaka to okolica?]

  

[Najsilniejszym światłem]

  

[Był to mały staw]

  

[Tylko jedno słowo]

  

[Pozbierałem wszystko]

  

[Skarga jest pozbawiona sensu]

  

[To nie jest pusty mur]

  

[Potrafię pływać jak inni]

  

[Jeszcze tylko jedna drobna ozdoba]

  

[Jest to zwierzę z dużym ogonem]

  

[Przewidując to, co miało nadejść]

  

[Wioską toczył się karawan]

  

[„W oddali widzę miasto”]

  

[Siedziałem przy stoliku]

  

[„Dlaczego nadal nie wprowadziliście”]

  

[„Nigdy nie czerpiesz wody”]

  

[Tęsknotą moją]

  

[życie moje]

  

[Musisz bić głową w ścianę]

  

[„Wciąż mówisz o śmierci”]

  

[Strażniku!]

  

[Spraw tylko]

  

[Życie to ciągłe odwracanie uwagi]

  

[Że też największy konserwatysta]

  

[Najbardziej nienasyceni są]

  

[Mówisz, że tego nie rozumiesz]

  

[Minąłem pierwszego strażnika]

  

[„Ach”, powiedziała mysz]

  

[Najęto dwóch młockarzy]

  

[Zwierzę wyrywa panu bat]

  

[Człowiek to powierzchnia ogromnego bagna]

  

[Gdyby tylko jeden człowiek]

  

[Był to strumień]

  

[Leśną drogą jechał konno człowiek]

  

[Carski kurier]

  

[Ojciec mój zaprowadził mnie]

  

[Głowę przechylił na bok]

  

[W łóżku, kolana lekko uniesione]

  

[W pewnym kraju wznosi się]

  

[Jak wielki jest krąg życia]

  

[Przyznanie się i kłamstwo są tym samym]

  

[Była to szkoła wieczorowa]

  

[Nie była to cela więzienna]

  

[Nie odczuwam jakiejś pierwotnej niechęci]

  

[Ziemia była]

  

[To nie tak]

  

[Było tam nieliczne grono]

  

[„Czy jesteśmy na dobrej drodze?”]

  

[Mam mocny młotek]

  

[Wielu obchodzi dookoła górę Synaj]

  

[Pisanie jako]

  

[Różnica między Zürau a Pragą]

  

[Nie być godnym]

  

[Zrobił, jak sądził, posąg]

  

[rozpraszała go]

  

[Duchowa pustynia]

  

[Nic, tylko obraz]

  

[W karawanseraju]

  

[To jest życie]

  

[Ten nieociosany kawałek drewna]

  

[„Na tym kawałku”]

  

[Środkowym strumieniem pędzi ryba]

  

[Wieczorem zamknął drzwi]

  

[Wciąż biegniesz naprzód]

  

[Nie będziecie czynić]

  

[Było to niewielkie grono]

  

[Mozół]

  

[„Niech pan uczy dzieci”]

  

[Zgromadzili się tam batożnicy]

  

[Pewien filozof]

  

Łukasz Musiał. Kafka utajony

  

Nota edytorska

  

Przypisy

RozwińZwiń
W celu zapewnienia wysokiej jakości świadczonych przez nas usług, nasz portal internetowy wykorzystuje informacje przechowywane w przeglądarce internetowej w formie tzw. „cookies”. Poruszając się po naszej stronie internetowej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas „cookies”. Informacje o przechowywaniu „cookies”, warunkach ich przechowywania i uzyskiwania dostępu do nich znajdują się w Regulaminie.

Nie pokazuj więcej tego powiadomienia