Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc

1 ocena

Wydawca:

Czwarta Strona

Format:

epub, mobi

WYBIERZ RODZAJ DOSTĘPU

23,92  29,90

Format: epub, mobi

23,9229,90

cena zawiera podatek VAT

Pierwsza odsłona serii Żniwiarz!


Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?


Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.


Liczba stron432
WydawcaCzwarta Strona
ISBN-13978-83-7976-685-7
Język publikacjipolski
Informacja o sprzedawcyRavelo Sp. z o.o.

INNE EBOOKI AUTORA

EBOOKI WYDAWCY

POLECAMY

Ciekawe propozycje

Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc - RECENZJE

Garść słowiańskich wierzeń

Autor: All my tiny world

Dodano: 21.11.2017

"Pusta Noc" to pierwsza z trzech zaplanowanych części serii Żniwiarz. O czym jest ta książka? Najkrócej mówiąc, jest to historia słowiańskiego pogromcy potworów - Feliksa, i jego młodziutkiej pomocnicy Magdy, która to równie mocno jak on, wyczulona jest na obecność nawich w naszym świecie - zresztą w rodzinie Feliksa jest to bardzo częsta umiejętność. Podczas lektury poznajemy kolejne przygody tej dwójki (choć nie tylko) oraz różne słowiańskie bóstwa: upiory, zmory, bezkosty, spaleńce czy martwce to tylko niektóre z nich. Dużym plusem tej pozycji jest wykorzystanie właśnie naszych rodzimych - słowiańskich wierzeń. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że aż taki potencjał kryje się w naszej własnej kulturze, która niestety jest bardzo niedoceniana, a nawet, co stwierdzam ze smutkiem, zapomniana. Swoją drogą dlaczego nie ma o niej nic w szkole? Ciągle tylko Ci Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Po prostu wstyd! Genialnym posunięciem ze strony autorki było również wprowadzenie rożnych sposobów odsyłania poszczególnych nawich z tego świata. Ubolewam tylko nad opisami samych walk, które moim zdaniem wymagają niestety dopracowania. Na korzyść tej historii, działa także wzbogacenie jej o intrygę. Sama walka z potworami, na dłuższą metę, byłaby raczej nużąca. Pojawienie się tajemnicy, po części rozwiązuje ten problem. Niestety równocześnie pojawia się tu pewien mankament. Mianowicie autorka, już w trakcie lektury bardzo dużo nam zdradza, przez co na końcu brak elementu zaskoczenia. Nie wydaje mi się aby taki był zamiar, ale może się mylę. W każdym razie ja podczas czytania, wolałabym wiedzieć trochę mnie i zostać zaskoczoną... Nie jest oczywiście tak, że domyśliłam się wszystkiego, ale na dobrą sprawę zaskoczyła mnie jedna rzecz, i to nie jakoś bardzo - wiedziałam, że coś tu jest nie tak i możliwe, że gdybym dłużej nad tym pomyślała, to rozgryzłabym również to, ale odciągnęły mnie obowiązki. Nie jest to więc lektura, która zostaje z nami na długo po odłożeniu książki. Choć muszę przyznać, że jakieś stwory śniły mi się nocami ;) Plusem w mojej opinii jest również prowadzenie narracji z perspektywy kilku osób oraz bardzo delikatny wątek romantyczny. Jeśli natomiast chodzi o głównych bohaterów, to o ile do Magdy nie mam większych zastrzeżeń - inteligentna, silna, niezależna, uparta, biorąca sprawy w swoje ręce, dostrzegająca więcej niż przeciętny człowiek, choć czasami nie zauważająca oczywistości (irytujące, choć łatwe do wytłumaczenia) - o tyle, Feliks, najzwyczajniej w świecie, delikatnie mówiąc, mnie denerwował. I nie chodzi tylko o to, że jak przystało na rozważnego wujka, starał się niby trzymać Magdę z daleka od niebezpieczeństwa, co szczerze mówiąc średnio mu wychodziło, nie mówiąc już o braku konsekwencji i zaprzeczaniu samemu sobie. Bardzo często miałam wręcz wrażenie, że bez Magdy po prostu by "zginął" i nie mam pojęcia, jak on prędzej radził sobie bez niej. Podsumowując książka ma swoje plusy i minusy. Ogólnie jest dobra. Ja osobiście lubię takie klimaty - jako odskocznia od codzienności i ambitniejszej literatury. Poza tym uważam, że sam pomysł jest naprawdę bardzo ciekawy, choć niestety autorka jak na razie, nie wykorzystała całego potencjału tej historii, ale bardzo liczę, że w kolejnych częściach to się zmieni. Właściwie jeżeli "Pustą Noc" potraktujemy jako wprowadzenie do serii, to wyszło ona całkiem fajnie. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce - nietypowa, z powycinanymi literami i zerkającym na nas z wnętrza szkicem dziewczyny, - to dla takiej sroki jak ja, bardzo miły widok. Jeśli więc tak jak ja, lubujecie się w różnych wierzeniach i nietypowych okładkach ;P, czy szukacie czegoś niezobowiązującego na kilka jesiennych wieczorów to warto rozważyć tę pozycję.

W celu zapewnienia wysokiej jakości świadczonych przez nas usług, nasz portal internetowy wykorzystuje informacje przechowywane w przeglądarce internetowej w formie tzw. „cookies”. Poruszając się po naszej stronie internetowej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas „cookies”. Informacje o przechowywaniu „cookies”, warunkach ich przechowywania i uzyskiwania dostępu do nich znajdują się w Regulaminie.

Nie pokazuj więcej tego powiadomienia